Kategoria: Maharashtra

Z dziennika Kasi

Mumbai

Przede mną pierwszy w Indiach posiłek, ciekawe jak go zniosę. W międzyczasie: krótkie retrospekcje (kelner przyniósł Pepsi, nalaną do szklanki niestety, ale bez lodu, więc ryzykuję pierwszy łyk, smakuje normalnie). Retrospekcja I Podróż nie zdążyła się jeszcze zacząć, a już problemy... Siedzimy w samolocie do Moskwy, zaraz powinniśmy startować. Siedzimy, siedzimy... Podjeżdża samochód (CD), wielki bysio wchodzi ...

Pociąg klasy 2nd Sleeper

Dzyń dzyń dzyń dzyń właśnie się skończyło. Stuko-dzwonili tak od samego rana. Teraz śpiewają. Ależ tam ciekawie za oknem! Na jakimś straganie koło dzwoniącej świątyni ludzie nawijają na sznurek żółte cosie, chyba kwiatki. Właśnie leżę w pociągu. Obok jacyś starzy hippie-Niemcy, Hindus z Mumbaju-Kurli i jego żona. Mamy dwie miejscówki do spania, z czego jedną na ...

mumbai-chowpatti-beach

Mało brakowało, a przejechalibyśmy naszą stację (Dadar, najbliżej międzynarodowego lotniska). Maciuś obudził mnie szybkim „Ups, wysiadamy, to Dadar!”. Pociąg już dawno stał na stacji, a większość ludzi zdążyła już wysiąść. Szybko odpięliśmy plecaki, zebraliśmy koce i chusty, i z plecakiem na plecach i dwoma bagażami podręcznymi wyskoczyłam z pociągu, który właśnie ruszał. Maciek podał mi ...

mumbai-taxi

Wstaliśmy o piątej i hotelowym busikiem (lub raczej komorą gazową) pojechaliśmy na lotnisko. Tym razem jakoś nie pachniało kadzidełkami... Może się przyzwyczailiśmy. Bombaj też tym raczej pachniał raczej szambem. No nie ważne. Jak wszędzie w Indiach, na lotnisku przywitały nas ogromne kolejki. Odstaliśmy swoje i z duszą na ramieniu położyliśmy nasze plecaki na wadze. Myśleliśmy, ...

Z dziennika Maka

mumbai-chatrapati-shivaji-terminal

Właśnie siedzę w pizzerii nad brzegiem morza i zastanawiam się nad formą owego swoistego, jedynego dziennika podróży. Wybraliśmy cywilizowaną kuchnię w obawie przed zbyt szybkim atakiem azjatyckiego szoku. Jestem tu od paru ładnych godzin, a wydarzyło się tyle... że aż ciężko spamiętać. Mumbai szokuje, odstrasza. Mam nadzieję, że zachęci nas do dalszego zwiedzania. Żeby jednak dojść ...

mumbai-train-station

Nowy dzień przywitał nas dźwiękiem bębenków, dzwonków i cymbałek. Ti du di da, Ti du di da, Ti du di da… wczoraj wieczorem Hindusi zakończyli takimi samymi modło-śpiewami. Jak rzekłoby się, w pruskim zegarku. Pociag do raju, 29/11 W końcu jedziemy pociągiem na Goa. Podróż planowo trwać ma 9,5 godziny. Kupiliśmy bilety klasy sleeper, co oznacza, że ...